Spojrzałem na nią wrogo . Otrzepałem pysk po czym ruszyłem w las. Szedłem scieżką wyznaczoną .
Dotarłęm na polane . Usiadłam i wpartywałem sie przed siebei. Zamknąłem oczy i słuchałem natury .
Nagle usłysząłem że ktoś sie skrada .Gdy tek ktos skoczył ja sie uchyliłem i wylądował przedemna. Otworzyłem oczy zauwarzyłem tą samą nieznajomą wadere.
- mnie trudno zaskoczyć - mrukłem- czego chcesz?
Isabel ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz