Uśmiechnałem sie tylko i znalazłem słaby punkt przeciwniczki. Gdy ugryzłęm w słaby punkt puściła me futro a ja tajnym chwytem sparaliżowałem ja i rzuciłęm na drzewo. Leżała bezradnie .
- coś mi zrobił
- znam rózne tajniki wilkołaków wiec nie łatwo mnie pokonać- odparłem
- czemu nie mogę sie ruszyć
-bo jesteś sparaliżowana-spojrzałem na ranę która regenerowała sie
Isabel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz