- Jestem Luana Jeakson. -powiedziałam łapiąc go za rękę i wstając.
Szybko poprawiłam sobie okulary przeciw słoneczne, które zjechały mi z
głowy.
- Miło mi. - odparł patrząc na zegarek. Musiało mu się gdzieś bardzo śpieszyć.
- Chyba Ci się śpieszy gdzieś.- zauważyłam lekko się uśmiechając. Chłopak spojrzał na mnie z poważną miną.
- Trochę mi się śpieszy, a tobie Luano? - spytał.
- Mi nie dopiero wracam z wykładów.
- Co studiujesz jak można wiedzieć.
- Jestem na pierwszym roku prawa, a ty czym się zajmujesz? - spytałam na koniec.
( Theo ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz