Wstałam niepewnie nadal czując palące uczucie. Kieruję się w kierunku
wody tam gdzie jest on bacznie mnie obserwując. Wchodzę do wody czując
ulgę. Oczywiście mogłam iść po tafli wody ale po co. Tu jestem
bezpieczna a on nic nie może mi zrobić. Płynę na środek i odwracam się w
jego stronę. Nadal pije patrząc na mnie. Nie mogąc się powstrzymać
klasnęłam zębami, a strumień wody poleciał wprost w jego pysk. Nie mogę
powstrzymać śmiechu widząc jak kicha i kaszle nią.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz