- Nie twój zasrany interes – warknęłam zaczynając chodzić w kółko
- Och sądzę że mój jesteś bo jesteś na moim terenie – och ta ironie w jego glosie po prostu mnie dobija.
- Wielki, groźny Alfa się znalazł – kpię sobie na co on odpowiada
warknięciem podchodzi krok bliżej. Nie myśląc rzucam się na niego
wtapiając kły w jego futro.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz