- no nie... ale to nie twoja wina
- moja przeciez ja sie przemieniam w wilka....
- ale pierwsza przemiana to tak spodobnie jak u mego brata w pełnie nie kontrolowana...Mój brat wie co czujesz bo zabił własna dziewczynę...
- tak ?-zapytała i spojrzała przez zapłakane oczy
- tak... - wytarłęm jej delikatnie łzy - ehh nie zapomnę tego dnia do końca zycia wdedy przez niego trafiłem do szpitala z połamanymi żebrami....
Nina?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz