Jak zwykle się przeprowadzalam. Tym razem pojechalam na male miasto. Gdy
dojechalam szybko rozpakowalam. Nienawidzilam bycie wilkiem ale byly
plusy moc... Gdy wszystko rozpakowalem wyszlam na dwor i poszlam do lasu
ktory byl w poblizu. Gdy tak szlam zobaczylam jeziorko siadlam na
przeciw wody. Nagle zobaczylam watahe normalnych wilkow
- jak ja nienawidze wilkow - powiedzialam smutna
Patrzylam w wode... Nagle przyszedl jakis wilkolak i zmienil się w czlowieka
- hej - powiedzial
Ja wstalam
- hej i pa - odparlam
Zaczelam isc on zagrodzil mi droge
- gdzie idziesz ?
- zdaleka od ciebie - odparlam
- dlaczego
- bo nie nawidze wilko
- bo. ?
- bo jestem jednym z nich - odparlam
I dalej szlam
Rydian?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz