NIc nie pamiętam... co sie stało gdzie jestem . Moje oczy sie nie otwierają to znak że jestem w śpiączce... Próbuje poruszać nogami jak i rękoma nic... Po 3 tygodniach otworzyłam oczy.....Widziałam niewyraźnie. Na co mogłam tylko spoglądać na biały sufit . Dalej nei mogłam niczym ruszać oprócz powiek . Poczułam na buzi maske tlenową , która ułatwia mi oddychanie . PO chwili wrócił mi obraz jak i dotyk i ruch . Zacisnełam prawą dłoń i poczułam czyjąś męską dłoń. Spojrzałam w prawo i zauwarzyłam Oriona. Uśmeichnełam się lekko . Znów głowa powróciłą na miejsce. Nie miałam sił mówić ani cokolwiek słyszeć . Widziałam jak Oriona siedzi przy mnie oraz jak lekarze coś mówią sprawdzają i zapisuja w swoich zeszytach...
Tydzień później juz Orion nie przychodził tylko pisał sms'y . Patrzyłam ciągle na krzesło na którym siedział lub w okno... Wiedziałam czmeu czuwał bo wiedział co się stanie... w myślach miałam zabójcze myśli...
Christian ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz