Odprowdził mnie do domu weszłam i usiadłam na kanapie.
Cały czas, byłam podenerwowana myslałam o nim i nie mogłam przestać się o niego martwic.
Wzięłam szybki prysznic umyłam głowę po czym przebrałam się i połozyłam.
Jednak nie mogłam zasnąć zapaliłam nocna lampkę i wzięłam się za czytanie pamiętnika babci.
*************
Rankiem wstałam,w sumie nie wiem kiedy zasnęłam. Posżłam do łazienki ogarnęłam się.
-Rin za 6 min zaczynamy trening ..
-Tak jest ..
Poszłam do stajni ogarnęłam Wizję po czym wsuiadałam na klacz i pojechałam na padok.
Rozstępowałam ją, nie miałam ochoty na trening .. nie mogłam się skopić .. Klacz też była mocom rozkojarzona a Riche załamywał ręce
-Przeprasam na prawde nie mam dzisiaj nastroju
-W dzień zawodów powiesz to samo ..
Pokiwałam przecząco głową ..
-Zbierz się w sobie dziewucho i przejedz mi 4 razy prawidłowo ten Parkour ..
Ruszyłam więc ..
*************
Czułam presje treningi powinny być ostrzejsze a aj nie miałam do tego głowy.
Wszytko prawie leciało mi z rąk ostatnie zdarzenia wiele zmieniły ..
W Końcu pod pretekstem "Idę z Ichigo na spacer"
Poszłam do Dylana zapukałam do drzwi jego domu ..
<Dylan>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz