Przychodziły w moich żłach nowe moce.... nowe talenty. Moje kości stawały się niezniszczalne . Ale ból był okropny.... Po paru dniach gdy już sie oswoiłem z nowym ciałem wróciłem do swojego domu. Wszedłem a Brutus jakby był odmienionym psem zaczął skakać i cieszyć sie .
- Brutus !- warkłem zły
On zdziwił sie i uciekł na posłanie
Przypomniały mi się znów czasy z Rose. Usiadłem na sofie i patrzyłem w sufit .
Rin?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz