czwartek, 23 kwietnia 2015

Od Rin Cd Dylana

Nagle Dylan kazał mi czekać, zszedł na dół.  Z zewnątrz dobiegały jakieś odgłosy wyjrzałam przez okno.
Na podwórku toczyła się zaciekła walka, serce mi waliło.
Czułam strach sama nie wiedziałam co robić. Kogo ja oszukuje nic nie mogłam jestem tylko człowiekiem w tym dziwnym porąbanym świecie Nagle huk zeszłam na dół bójka przeniosła się do domu.
Latało prawie wszystko .. Dylan kazał mi iść na górę nagle ten drugi mnie złapał za nadgarstek.
Cholernie mocno ścisnął syknęłam .. dosłownie kilka sekund i Dylan go przejął weszłam na górę.
Po chwili zjawił się Dylan usiadł spokojnie przyglądałam się mu. Nie miał ani zadrapania to dziwne bo jeszcze chwile temu mogła bym przysiąc ze był ranny.
-Kto to był po co przyszedł ?
-Powiedzmy nie lubimy się ..
Delikatnie zarzuciłam na siebie koszule w kratę .. i zapięłam jeden guzik po środku
-Po zraz kolejny mnie ratujesz .. -szepnęłam
-Bo masz dar do pakowania się w tarapaty zjawiasz się tam gdzie Cie najmniej potrzeba
-Dzieki .. -powiedziałam sarkastycznie
-Szczery jestem
-Widzę właśnie sory to taka ciekawość ludzka.
 -Do mnie tez przyciąga Cię ciekawość ?
-Nie .. przyciągałeś mnie z anim to wszytko się stało .. za nim dowiedziałam się kim jesteś ..
-A Co gdybym był kim innym biedakiem albo nie wiem bezdomnym
-Nie miało by to znaczenia jeśli byś .. był sobą ..
-Teraz tak mówisz ..
Wzruszyłam ramionami i pokiwałam przecząco głową


<?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz