-Było by świetnie,bo jakoś odkąd przeprowadziłam się tutaj jest trochę dziwny-odpowiedziałam.
-Ok to kiedy się umawiamy?
-Ale na co?
-No żeby podszkolić twojego psa-odparł
-A ,jak ci pasuje to może jutro ok. 15?
-Ok czekam w lesie-powiedział i odszedł.
Jutro przyszłam do lasu o 15.00 z Nathaniel'em,psimi ciasteczkami i smyczą.
-No to od czego zaczynamy?-spytałam się.
<Dylan?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz