sobota, 18 kwietnia 2015

Od Nathalie Do Bartka

Szłam po mieście. Wokół mnie byli ludzie, których świat jeszcze nie ujawnił. Dużo razy się potknęłam, co lepszego, kamyk wpadł mi do buta, od czego, stopa mi strasznie bolała...
Ludzie gdzieś się spieszyli, nie chcieli z nikim rozmawiać, chyba że mieli telefon przy uchu. Skręciłam w lewo, i okazałam się przed jakimś żółtym domem... moim nowym domem. To była Kwatera Wampirów.
Pamiętam ten dzień jak wczoraj... wtedy się okazało, iż jestem wampirzycą, wtedy mnie zaczęli unikać. No ale, zobaczmy na to z innej strony. Dzieci w sierocińcu więcej mnie nie drażnili... Moje życie poszło w innym kierunku, z czego wynika, iż nie będę ani piosenkarką, ani malarką...
Wpadłam na jakiegoś faceta, i upadłam na asfalt, cicho jękając z bólu...
-Prz-przepraszam...- szepnęłam.
<Bartek?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz