czwartek, 16 kwietnia 2015

Od Christian'a cd Anastasia

Anastasia była w śpiączce,wynikało to z diagnozy lekarzy.Po dwóch tygodniach,mnie wypuścili ze szpitala,mimo że nie chciałem jej opuszczać.Praca mnie wzywała.Codziennie przychodziłem do Any z bukietem róż,ale ona ani drgnęła.Kilka krotnie gdy szpitalnym korytarzem,podążałem do mojej ukochanej,zobaczyłem jak z jej sali wychodzi obcy facet.To pewnie był ten cały Orion.Chciałem go dogonić,zatrzymać ale zawsze znikał,jakby rozpływał się w powietrzu.Płakałem gdy tylko pomyślałem o tym że Anastasia może się w ogóle nie obudzic.Pewnego dnia,po trzech tygodniach od wypadku,Taylor nagle wpadł do mojego gabinetu i oznajmił że doktor dzwonił by powiadomić mnie że Anastasia się przebudziła.Nie mogłem w to uwierzyć.Rzuciłem wszystko i wystrzeliłem jak torpeda z wieżowca,po czym pojechałem autem do szpitala.Byłem taki szczęśliwy,że nie patrząc na auta,wymijałem je jadąc z 200/h.Zostawiłem auto na parkingu i wbiegłem do budynku.Stanąłem w drzwiach sali Any,opierając się o futrynę.Mocno dyszałem.Wyglądało na to ze dziewczyna śpi bo miała zamknięte oczy.Uklęknąłem obok jej łóżka,całując w policzek.Wtedy lekko otwarła oczy
-Christian.. wyszeptała
-Wiem już wszystko,ale nie gniewam się.Odpoczywaj.. mruknąłem poważnie chociaż w rzeczywistości byłem na nią na prawdę wkurzony za umyśle spowodowanie wypadku
<?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz