sobota, 18 kwietnia 2015

Od Lary C.D. Tobias'a

-Możemy, ale musimy się posunąć do bardzo dziecinnych rozwiązań.-Powiedziałam podchodząc do okna. Otworzyłam je i wskazałam dłonią, żeby Thobias wyszedł.
-Może być.-Stwierdził, a ja zdjełam szpilki. Mężczyzna wyszedł przez okno, a ja dałam mu buty, które odłożył na bok. Rozpuściłam włosy i napisałam na kartce, że zastaną mnie w domu.
-Złapię cię-Oznajmił, a ja usiadłam na parapecie i przełożyłam nogi na drugą stronę.
-Napewno?-Zapytałam, a on uśmiechnął się i kiwnął twierdząco głową. Po chwili nie pewności jednak skoczyłam i wpadłam wprost w ramiona Thobiasa.
http://i2.pinger.pl/pgr410/2979fd1900106c8e5137085d
-Obiecałem i złapałem.-Powiedział, a ja sie zaśmiałam i odgarnełam włosy do tyłu. Było ciemno, a ja widziałam tylko intensywny kolor oczy Thobiasa, które były tak blisko.
Thobias

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz