czwartek, 16 kwietnia 2015

Od Thobias'a cd Lara

Martwiłem sie o nią zdnia na dzień ma firme.... nie odzywa sie do mnie... ehh no niestety uszanować jej wole trzeba . Gdy były  następne zebranie już nie patrzyłem na nią .
Gdy miało się odbyć ostatnie zebranie w którym miałem już poparcie więcej niż było firm ucieszyłem się bo wiedziałem że wygram umowę o podpisanie by wybudować tu wielki wieżowiec firmy Eaton . Uczesałem sie i umyłem w domu. Założyłem garniak :

Ćwiczyłem już ostatnią przemowę dzięki , której mogłem wygrać .  Gdy zaczęła się konferencja byłem spokojny  gdy ja miałem zabrać głos wstałem i podszedłem do tablicy multi medialnej i włączyłem pierwszy skan . Wszystko dokładnie omówiłem .  Burmistrz był zachwycony gdyż by dostawał też zyski w udziale gdybym wybudował wierzowiec . Gdy było głosowanie wszyscy oprócz 3 osób w tym Lary podnieśli ręce . Podpisałem umowę z Burmistrem a z innymi firmami po wymienialiśmy si ewizytówkami. Szybko wyszedłem i wsiadłem do limuzyny . Nagle ktoś zapukał do szyby .
Lara?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz