czwartek, 16 kwietnia 2015

Od Andrea'i cd Jack'a

Nic nie mówiąc zaczęłam przecierać nadgarstki i patrzyłam na niego, jakbym chciała go zabić wzrokiem, co było po części prawdą.
- Co się tak patrzysz? Masz na mnie ochotę?- wyszczerzył się.
- Serio? Nie jesteś godzien kogoś takiego jak ja, a i ja nie nie mam zamiaru spotykać się z takim bydlakiem- mruknęłam pod nosem spuszczając głowię i patrząc na niego spode łba marszcząc przy tym lekko czoło.
- Coś mówiłaś skarbie?- podszedł bliżej.
Nic nie odpowiedziałam. Słyszałam jak zaczyna się śmiać. Gdy najmniej się tego spodziewał zadałam mu mocny cios w brzuch, od którego od razu zgiął się w pół. Bez słowa zaczęłam szybkim krokiem zmierzać w stronę domu. Jednak po dziesięciu minutach czułam czyjś wzrok na sobie. Kątem oka dostrzegłam że to znowu on. Zaszłam w najbliższy zaułek i zmieniając się jednego z gołębi, wzbiłam się w powietrze i usiadłam na dachu budynku. Jack wszedł za mną, ale był najwyraźniej zdziwiony brakiem mojej obecności. Przeleciałam długi kawałek i ponownie zmieniłam się w człowieka. Jednak po dłuższym czasie Jack wyszedł z zaułku ciągnąc mnie w jego stronę, z dala od ulicy gdzie ktoś jeszcze mógłby mnie zobaczyć. Przycisnął mnie do ściany i spojrzał na mnie szczerząc się.
- Myślałaś że mnie zgubisz, co?- zaśmiał się zasłaniając mi usta ręką, ale ugryzłam go w palec na co natychmiastowo go cofnął.
- Tak. Tak właśnie myślałam. Twój mózg zmieścił by się w naparstku i pomyślałam że będziesz na tyle mądry i sobie odpuścisz- mruknęłam- Czego ty w ogóle ode mnie chcesz co? Aaa no tak, zapomniałam... Pewnie dla ciebie jestem kolejną panną którą możesz spokojnie przelecieć co?- dodałam z ironią.

<Jack?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz