Dziś przeprowadziłam się do cudownego miasta tam gdzie każdy jest
wyjątkowy i mam swoje moce. Weszłam do hotelu miałam już rezerwację na
mieszkaniem. Niestety hotel ma cztery piętra wiedz nie ma windy a ja
miałam dwie ciężkie walizki. Wciągnęłam na pierwsze piętro na drugie na
trzecie nie dałam rady. Po chwili podszedł do mnie chłopka w kapturze i
mówi
- Może zanieść te walizki pani
- Nie trzeba dziękuję
- Ale ja mam po drodze - chłopak wziął moje walizki i zaniósł mi je na samą górę
- Dziękuje nie trzeba było
- Trzeba trzeba do którego pokoju
- Pokój numer pięć - chłopak zaniósł walizki pod pokój
- Niech pani otworzy pokój - otworzyłam drzwi od pokoju i chłopak wniósł
walizki do pokoju walizki ja podeszłam do okna rozejrzałam. Po chwili
chłopak przystawił do mnie nóż i mówi
- Wyskakuj z forsy i kosztowności młoda
- Nie
- Hehehe popełniłaś błąd - gdy chłopak to powiedział zaczęłam krzyczeć
- AAAAAA na pomoc bandyta - Chłopak przywalił mi z pięści prosto w głowę
potem upadłam na ziemię. Zobaczyłam tylko chłopaka który wyważył zamek i
bije się z bandytą
( Nikodem )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz