-za co ? -zapytała
- za to że nie dam rady pokazać ci jaki jestem....
Wstałem i podeszłem do niej spojrzałem jej w oczy .
- nie chcę ci pokazać jaki jestem - odparłem sucho
-czemu ?- odparła - ja chce zobaczyć poznać cię bardziej jaki jesteś naprawde
- wystarczy ci jaki jestem teraz- odparłem - ubierz sie czekam na dole odwioze cie - odpowiedziałem
Zszedłem na duł do auta po czym wsiadłą z psem do auta.
Ruszyłem z piskiem opon . Jechałem nieprzepisowo... Byłem zdenerwowany . Gdy zatrzymałem sie pod domem Rin wysiadła razem z psem . Podeszła do drzwi a ja spojrzałem na nią po czym odjechałem . Pojechałem podswoje ulubione miejsce :
Wysiadłem po czym wspiołem sie na drzewo i oparłem się o pień . Zacząłem nucić piosenkę po czym śpiewać :
Rin ? Ktos ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz