czwartek, 16 kwietnia 2015

Od Lary cd Tobias

Przyciemniana szyba zjechała w dół. -Gratuluje panie Eaton.-Powiedziałam i podałam mu moją wizytówkę, na odwrocie której była napisania data i miejsce spotkania. Thobias nie zauważył tego w pierwszym momencie, bo zgarnął szybko karteczkę i odjechał. Wsiadłam do samochodu z obstawą ochroniarzy i wróciłam do domu. Była dwudziesta druga, więc postanowiłam popracować jeszcze nad papierami. Kiedy skończyłam zegar wskazywał kwadrans po północy. Wzięłam krótki prysznic i poszłam się położyć. Wstałam tego samego dnia o piątej i zrobiłam poranną toaletę. Zjadłam śniadanie, spakowałam papiery i pojechałam do firmy. Była ósma, kiedy przekroczyłam próg biura. Usiadłam w fotelu i zaczęła się codzienna tułaczka z papierkową robotą. Po ośmiu godzinach zostałam poinformowana o zaplanowanym spotkaniu. Wstałam z fotela i założyłam płaszcz. Zabrałam torebkę i poszłam do samochodu. Kierowca zawiózł mnie we wskazane miejsce. Ochrona podprowadziła mnie pod drzwi. Wzięłam głęboki oddech i weszłam do środka, gdzie czekał już Thobias. Tak bardzo chciałam się do niego przytulić, ale się powstrzymałam. -Czemu chciała mnie pani widzieć?-Zapytał, a jego ton mnie ranił. Był taki zimny i niedostępny. - Chciałam, ci wszystko wytłumaczyć.-Wyznałam wręcz błagalnie. -Nie pamiętam, żebym był z panią na "ty".-Stwierdził, nadal bardzo ostro nastawiony do mnie. -Nie przerywaj mi teraz. Po tym, kiedy wróciłam do swojego mieszkania, przyjechali dwaj ochroniarze i mnie zabrali. Zawieźli mnie do jakiejś willi i się zaczęło....-Opowiedziałam mu całą historię. -Powiedz mi tylko czemu nie odpisywałaś, nie dzwoniła, nie odzywałaś się.-Jego ton zmienił barwę, na bardziej łagodną. -Zabronili mi, nawet teraz sądzą, że to jest spotkanie biznesowe. Dziadek bał się, że ktoś kto nie powinien mnie odnajdzie.-Odparłam i się uśmiechnęłam blado.-Bardzo tęskniłam.
Thobias ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz