czwartek, 23 kwietnia 2015

Od Dyan'a cd Rin

Spojrzalem na nia .
-ale ja nie chce by cierpiala... inni reaguja.na to inaczej ciebie moze to bolec... -zacisnalem piesci
-czyli nie jsestes delikatny ?
-nie -odparlem sucho
Nagle uslyszalem ze ktos podjerzda na podworko . Zacisnalem zeby.
-kto to?
Brutus na dole.zaczal warczec i szczekac .  Wyjrzalem przez okno .
Byl to Lucjan... moj wrog...
-poczekaj tu -warklem i zszedlem na dul i wyszedlem przed dom . Lucjan wysiadl z ferrarii usmiechnal sie zlowieszczo do mnie.
-Ladny domek-odparl z sarkazmem
-czego chcesz -warklem
-Ty wiesz -mruknal -masz wladze nad wszystkimi wampirami jak i wilkolakami chcem przejac te rzady
-Po moim trupie !-warklem
Nagle oboje przemienilicsmy sie w wilki tylko ze on w cztero noznego a ja dwu nozneg. Rzucilismy sie na siebie. Bilismy sie zaciekle . Wywarzylismy nawet drzwi do mieszkania i zaczelismy w srodku sie bic . Przydusilem go do sciany i zaczalem go dusic wiedzialem ze zza rogu zaglada Rin. Wiec odpiscilem i przestalem go dusic . Odwrocilem sie do niej .
-wracaj na gore -mruklem
Po czym nie zauwarzylem a Lucjan wbil swe kly mi w brzuch i drapiac cale plecy. Padlem na kolana. Ten sie odmienil i zlapal Rin za nadgarski probowal ja porwac. Gdy to zobaczylem wstalem i podeszlem do niego chwycilem.go za gardlo i podnioslem do gory po czym cisnalem w jego auto. Ten wstal i wsiadl do auta odjechal. Odmienilem sie. Ran nie bylo . Spojrzalem na Rin po czym magia naprawilem zniszczenia po czym poszedlem na gire i usiadlem na lozku....
Rin?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz