poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Od Gretty CD Dylan

-Aha-odparłam
Wtedy smycz wyrwała mi się w rąk.
-Nathaniel!-krzyknęłam.
Uciekał w stronę metra ,a Dylan za nim.
Złapałam smycz Brutusa.
Po chwili Dylan przybiegł z moim urwisem.
Spojrzałam się na psa złowrogo.
A ten trochę podkulił ogon.
Podziękowałam chłopakowi za przyprowadzenie psa i oddałam mu smycz jego.
-Brutus jest spokojniejszy niż Nathaniel-powiedziałam
<Dylan>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz