Uśmiechnełam sie .
- napije sie ale soku - odparłam
- no to sok dla pani - podał
- dzieki - odparłam - ale wiesz teraz czekanie n telefon... to jets najtrudniejsze... -odparłam
- napweno duzo zadzowni
- moze.. - odparłam
- oj nie przejmuj sie i chodź zatańczyć
- no dobr- odparłam i złapałam z jego ręke . Poszliśmy tańczyć. Po paru godzinak ja byłam " napita" sokami pomarończowymi a on wódką . Wiec zaczęłam tańczyć podniecająco koło niego .
Hache?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz