Gdy się obudziłam jego nie było hm jak zwykle poszłam pod prysznic
wysyłam swoje ciało nałożyłam sukienkę przewiewna i zeszłam na dół
zobaczyłam śniadanie i kartkę uśmiechnęłam się. Zjadłam śniadanie a
potem wyszłam pobiegać a potem na małe zakupy wróciłam gdzieś tak o 17
poszłam do Rydiana domu zapukałam do drzwi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz