- Bo ty i ja trochę wypiliśmy więc chciałem się wyspać - zaśmiałem się
- Czyli? - spytała
- No jakby się coś stało to by była moja wina a nie chciałem abyś się później na mnie gniewała - odparłem
- Dlaczego miałoby się coś stać? - zdziwiła się
- No nie znasz mnie pod takim wpływem - oznajmiłem
jamie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz