I poszłam do pracy oczywiście w pracy sie przebrałam w krótkie szorty i białą bluzkę siegajacą za tyłek . Po 5 godzinnej pracy wróciłam do szatni i przebrałam sie w sukienke. Poszłam na miasto sie przejść. Świeciało słońce ale nie zwracałam na to uwagi .Nagle zauwarzyłam po drugiej stronie ulicy Matrix'a z jakimś kolesiem pewnie kolegą. Zarzuciłam włosami i dalej szłam przed siebie nie zwracając na niego uwagi .
Matrix?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz