Wyszedłszy z Cezarem na dwór pies biegał po parku. Ja zajrzałęm do budki z lodami po czym uisdłęm na ławce. Cezar bawił się z innymi psami z parku. Po chwili podbiegł do mnie kolejny czworonóg.
Pogłaskałem go po czym nagle na desce pojechała jego właścicielka przepraszajac za psa.
-Nie spoko sympatyczny pies .. ja tez tu jestem z moim tylko gdzieś biega .
Nagle Cezar podbiegł do mnie powachał się z obcym psem
-To jest właśnie Cezar a jak twój się wabi
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz