środa, 1 kwietnia 2015

Od Dylan'a cd Rin

Nie przejmowałem sie gdy nie widziałem Rin . pewnie juz niechciała mnie widzieć. Nie dziwie się . Wyszełme na porranny spacer . Poszedłem do lasu blisko rancza .Nagle usłyszałem rżenie. Podeszłem do płota i zauwarzyłem 4 przetraszone konie. A po drugiej stronie też od strony lasu 7 głodnych wilków .
Zdziwiło mnie że polują na konie a nie na sarny... Widziałem jak Rin próbuje je odstraszyć . Ale to nic nie pomagało . Konie były w pułapce.
- ehh... - mrukłem Poszedłem w głąb lasu i przemieniłem sie w dużego czarnego wlkołaka o czerwonych oczach w których jakby była krew moich ofiar. Przeskoczyłem zwinnie przez płot i pobiegłem w strone wilków . One rzuciły się masowo. Powoli zaczynałem kazdego zabijac. Ale rany oczywiście miałem . Gdy zobaczyłem ze wszystkie nieżyją . Zobaczyłęm w strone koni i Rin . Z boku miałem ogromną , krwawiacą rane . Inni by odrazu leżeli ale ja nie . Przeskoczyłem ledwo nad płtem i pobiegłem jak najdalej od rancza. Ale nie mogłem ... straciłem za dużo krwi. Podeszłem do wodospadu i próbowałem się odmienić ale nic z tego... Padłem na ziemie i cięzko dyszałem przez zaciśnięte zęby .
Rin?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz