- Dzięki - mruknąłem i dodałem - ale wiesz że łowcy wampirów są tak
uzdolnieni że mnie znajdą choćby na księżycu... więc podziękuję - nie
mogłem wilk równa się werbena a łowcy czekają aż stracę siły. Podążyłem w
stronę jednego z hoteli. dziewczyna zdziwiona poszła za mną. - Nie
umiesz się odczepić - warknąłem i odwróciłem w jej kierunku
- Najwidoczniej nie... a tak właściwie to gdzie idziesz ?
- Przed siebie - poczułem szczypanie w ręce - werbena - mruknąłem pod nosem
- Co ?
- Rośnie tu gdzieś werbena ?
Rachel
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz