- a czy.... - zamyśliłam sie - czy Chrystian się naprawde zmienił
- chcesz wiedzieć czy już nie jest jak kiedys ?
- tak by mnie nie zranił kolejny raz... - odparłam smutno...
Spojrzałam w ziemie. Jedna łza poleciała mi po pyszczku.... i delikatnie spadła na ziemie.
Orion?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz