niedziela, 12 kwietnia 2015

Od Dylan'a cd Rin

- ehh tak jakoś - mrukłem
- aham - odezwała sie
Koń spojrzał na mnie i stanął dęba .Rin złapała się go a on po chwili znów był czteroma kopytami na ziemi .
- boi się ciebie?- zapytała
- eh tak
- czemu - zapytała -wcześniej nie bał sie ciebie
- ehh nie ważne- warkłem pod nosem
Na jednej stronie szyi była moja zyła lecz nie była jak wcześniej niewidoczna była czarna jak ropa .
- co sie dzieje - zpaytał
-niec - mrukłem
Rin ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz