Na następny dzień. Najpierw potrenowałem boks, pobiegałem i umyłem sie. Przebrałem sie w czyste ciuchy i poszedłem na miasto. W kolejce po lody zauwarzyłem Rin . Podeszlem do niej od tyłu i słapałem ją za biodra. Ona gdy sie obruciła chciała mnie uderzyć lecz zatrzymałem jej pięść. Zdziwiła sie mnie widząc.
- nie ładnie tak bić znajomych - mrukłem uśmeichajac sie ironicznie
- co tu robisz- zapytała
- szedłem na kawe i zobacyzłęm ciebie - odparłem sucho - moze pójdziemy na kawy i na lody bo widzę że ci się chce- usmeichnąłęm sie szelmowsko
Rin?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz