Spojrzałem na nią znad kaptura i potasałem jeszcze raz karty i po kolei zacząłem
je rozkładać, spojrzałem na nie, jeszcze raz i powiedziałem
-karty mi mówią że Christian zgodzi się być z tobą, będzie ci wierny...
Schowałem karty i powiedziałem
-ale nie lekceważ mojej uwagi na temat wypadku, strzeż się...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz