czwartek, 2 kwietnia 2015

Od Rin Cd Dylan

Czekałam w kolejne po lody nagle ktoś chwycił mnie od tyłu za biodra.
Kiedy mieszkałam w większym mieście nie trudno o zboczeńca.
Chciałam uderzyć ale wtedy zatrzymał moja pieść ..to był Dylan nogi miałam jak z waty przez chwile. Skinęłam głową na jego propozycję nie byłam w stanie wydusić nawet słowa.
Odeszłam z kolejki i poszlismy na kawę usiadłam przy stoliku
-To jaka kawa dla ciebie ?
-Karmelowe Latte . -usmiechnęłam się
Zamówił dwie kawy .. po czym czekaliśmy chwilę
-Jak ma się Ichigo ?
-Dużo lepiej .. mam dzisiaj wolny dzień Riche jest chory i Alan też .
-Aha .. -odparł sucho jak zawsze .. posłałam mu ciepły uśmiech
Po chwili kelner podał nam kawę ... przemieszałam patyczkiem i wzięłam łyk
-Nie bywasz w mieście często ?
-Nie ty z reszta też się tu nie wyrywasz ..
-Całe dzieciństwo w wielkim mieście tylko ze na skromnym osiedlu we czwórkę
-Czwórkę ?
-Mam starszego brata jest dilerem ..
-A Twoi rodzice ?
-Ojciec nas zostawił gdy zabrakło pieniędzy a mam pracowała .. zmarła z przepracowania .. ale to chyba zawał był nie wiem lekarzem nie jestem.
Dan się pojawił i wyciągnął mnie .. zakochany utrzymywał mnie za brudne pieniądze gdy się wybiłam po prostu zostawiłam go ..
-Dlaczego wykorzystałaś faceta ?
-Nikt nie jest aniołem .. może i bym z nim teraz była .. jednak Dan .. chciał mnie wykorzystać do spraw zarobkowych .. zrobić ze mnie .. ulicznicę .. nigdy się nie kochaliśmy nigdy nie pozwalałam mu na przekraczanie granic .. wkurzał się o to ..
Wypiliśmy kawę .. i poszliśmy w stronę lodziarni .. Wziąłem dwie gałki truskawkową i czekoladową a Dylan dwie czekoladowe .. poszliśmy się przejść ..
-A Ty .. masz rodzeństwo ?

<Dylan>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz