- Ibby! - zawołałem podkulając pobolewający ogon
Bez zastanowienia zacząłem ją gonić, wiedziałem, że ją dogonię. Kiedyś często się ścigaliśmy, a kiedy miała gorsze dni dawałem jej wygrać choć bywało też tak, że nie obchodziło się bez remisu. Dogoniłem ją po chwili i przeskoczyłem nad nią zagradzając jej drogę.
- Dawaj ogon! - powiedziałem władczo próbując ją w niego ugryźć
- Nie. Nie ma takiej opcji! - Isabel próbowała się wymknąć na co ja zmieniłem się w człowieka, złapałem ją i bez problemu podniosłem. Wilcza siła to jednak coś...
- Hmm, tak z innej beczki to jak na wilka jesteś dość lekka. Na pewno dobrze się odżywiasz? Może znalazłaś sobie faceta i chcesz dla niego schudnąć? - spytałem unosząc lekko brew i podświadomie decydując, że wybaczę jej obolały ogon.
(Ibby? Trochę brak weny, może ty wymyślisz coś ciekawego :3?)
piątek, 3 kwietnia 2015
Od Sean'a cd Isabel
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz