wtorek, 7 kwietnia 2015

Isabel cd Dylan

Weszłam do domu i od razu poszłam po jakieś leki przeciw bólowe. Wiem że nie powinnam bo piłam ale zaryzykuję. Siedzę na parapecie przykryta kocem i patrzę w niebo. Po chwili idę do łóżka spróbować spać choć nie wiem czy mi się uda. Gdy się budzę jestem w lesie w wilczej postaci. Lunatykowałam ? Nie wiem, patrzę na niebo i widzę pełnię. Ach... nieraz tak mam w tą fazę księżyca. Czemu? Nie wiem. Idę na klif by mieć trochę samotności. Teraz na pewno wszystkie wilki chodzą gdzieś a ja nikogo nie chcę teraz spotkać. Gdy już tam jestem sama z siebie zaczynam wyć. (Nie sen)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz