wtorek, 7 kwietnia 2015
Sean cd Isabel
- Ahhh, Ibby ty i te twoje koszmary. Widzisz w nich demony każące Ci zostać anorektyczką? - spytałem opierając brodę o głowę dziewczyny
- Bardzo śmieszne. Ja tu po nocach nie sypiam i chodzę nieprzytomna, a ty się nabijasz...
- Nie nabijam się, po prostu koszmary nie tłumaczą mi twojej wagi.
- Może nie drążmy już tego tematu, ok? - rzuciła lekko zła na co ja westchnąłem
Przez chwile panowała cisza, a mnie w sercu zaczęło kłuć poczucie winny. Wiedziałem jak kiedyś żyła Isabel dlatego jej koszmary mogły naprawdę być nie najpiękniejsze.
- Hej może dzisiaj będziemy spać razem pod gołym niebem? Ponoć ma być wieczorem ładna pogoda i będzie widać gwiazdy. Nie wiem jak Ciebie, ale mnie nocne niego zawsze uspokajało. Puki co zawsze możemy pójść coś zjeść
(Jak widzisz tak jak mówiłam moje opowiadanie tonie w morzu swojej zajebistości ._.)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz