Popatrzyłem na nią po czym uśmiechnąłem się.
-Powiedzmy,że mi to nie przeszkadza.
-Jesteś pewny ?
-Sam nie umiem tańczyć zbytnio ale zaryzykuje.
Wziąłem ją za rękę.
Poszliśmy na parkiet po czym zaczęliśmy tańczyć,w cale nie było tak źle jak mi mówiła
-Jeszcze jestem cały ..-uśmiechnąłem się
(?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz