-Hm.. spojrzałem na auta
-Ile tego tu jest,boshe Christian..Po co ci tyle tego.. zaśmiała się
-No co?Od dziecka interesowały mnie samochody.. wzruszyłem ramionami po
czym podszedłem do czerwonego Ferrari Spidera .. Otworzyłem go
kluczykami i wsiedliśmy.Wyjechałem z garażu,który sam się za nami
zamknął.Jechaliśmy główną drogą,w kierunku miasta.
-Ana?A tak w ogóle to kto to jest ten zakapturzony mężczyzna z którym
ciągle łazisz,hę? Nie podoba mi się to..spojrzałem na nią,marszcząc brwi
<Anastasia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz