- wole nie na zycie juz ktos mi obiecywał na swoje życie.... - odparłem i odwrócięłm wzrok
- i co - zpaytała
- i zginął z mojej ręki
Troche sie przestraszyła . Zdiołem koszulę i obejrzałem rane. Poszedłęm kulejac do kuchni wyjałem igłe i nić i zaszyłem rane po cyzm obmyłem ja. Wróciłem i znów założyłęm koszulkę usiadłem powoli.Brutus poszedł na góre położyć się na schodach .
Rin ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz