- przepraszam... - mrukłem - musiałęm chronić sekretu jakby sie wydał.... bym musiał wyjechać....
- nie musisz nikomu ne powiem
- powiedz Ichigo by zostawił go
- co czemu -zapytała
- powedz- odparłem troche głosniej
- ok - powiedziała
Rozkazała Ichigo go zostawić .A ja zagwizdałem i Brutus przemienił sie w stwora i zaciagnał go w krzaki tam go rozszarpał... przynajmneij tak słyszeliśmy.. Wrócił jako normalny pies
-co...- zdziwiła sie
- to jest hybryda....- odparłem - został wymieszany pies ze stworem by bronić ehh nie ważne - mrukłem...
Za dużo juz wiedziała ... ehh obawiałem sie ze bede musiał wyjechać. Wstałęm ledwo łapiąc sie za brzuch
Rin ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz