piątek, 10 kwietnia 2015

Od Dylan'a cd Rin

- to lepiej juz idź ie szykować
- nom pójde - odparła
- pa - mrukłem
- pa do przyjęcia - usmeichneła sie
Wyszła a ja myślałem co jej dać na urodziny wreszcie wymyśliłem .
*****************************************************
Gdy już był czas założyłem białą koszule i czarny krawat. Włożyłem dżinsy jak i eleganckie buty. Wiołem potzrebne rzeczy jak portfel i telefon . Wyszedłem i na zewnątrz w czarnym porsche czekał Ethan razem z Jack'iem . Wsiadłem do auta i podjechaliśmy pod dom . Zaparkował i wysiedliśmy . Ja powiedziałem im że wejdę później i poszedłem do lasu . Chłopaki weszli na impreze i jak zwykle wariowali . Gdy zaczeła się rozkręcać . Zapukałem do drzwi . Ujrzała mnie .
- chodź mam dla ciebie 2 prezenty - wyciągnałem ją z domu
Wszyscy przez okna jak i drzwi patrzeli .
- pierwszy to... - uśmeichnałem si ei koń zaczął muskać jej włosy z tyłu . Obruciła sie i ujrzała:

- wow co to za piękny koń - odpała
- twój pierwszy prezent jest on mistrzem w ujeżdżaniu jak i skokach
- mistrz...- powiedziała
- świata - dodałem - ma na imię Eskalibur
- piękne imie- pogładziła do po pyskupo czym odwróciła sie- a drugi prezent - popatrzyła mi w oczy
Koń odeszedł odsłaniajac nas " widzą xD"
Wziełem jej twarz w dłonie i pocałowałem w dolną wargę , ale krótko . Zamórowało ją jak i innych .
- pamiętaj ja rzadko całuje chyba że ktoś ma urodziny - odparłem z uśmechem
Wszystkim " widzą' opadły szczeki a Ethan jak i Jack usmiechali sie szelmowsko
Rin ? Isabel ? Dawajcie xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz