Gdy Rin znikneła mi z nim z oczu powoli zszedłem z belki na duł. Podeszłem na środek hali . Grubka tych platfusów spojrzała na mnie .
- ty powinieneś nie zyć
- ty twoim zdaniem tak wyglada zabity człowiek
- nie ale bedzie- odparł inny i zaczeli we mnie strzelać lecz kule tylko gdy dotykały mego ciała spadały na ziemie.
- co jest !- krzyknął jeden z nich . Moje oczy były krwiste. Brutus był w domu lecz wyczuł z eDemon zaczyna powoli mnie kontrolować i wyleciał z domu przemienił sie w bestie by szybciej tu dobiec. Ja zmieniłem sie zamiast w czteronożnego wilka to w dwunożnego wilkołaka z szponami i kłami ostrymi . Oni byli wystraszeni. Próbowałem jeszcze panować nad soba lecz nie mogłęm demon wzioł góre. I ich wszytskich porozszarpywał. Wszedzie były flaki i części ciał wszystkich . Zszedłem do piwnicy i walnołem w dzwi lecz naszczęście zablokowałem demonowi mocy siły 10.000 ton . Nie wiedziałem co tam sie dzieje , na szczęscie nie mógł tam wejść miałem czas by jakoś odzyskać kontrole .
Rin? czo tam sie działo u was xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz