I znów włączył się pan bez uczuć – drwi ze mnie moja podświadomość. Ta ale jakoś ma te uczucia. Tylko je głęboko ukrywa.
- Choć ze mną na imprezę potańczymy. Będzie fajnie. Teraz nie mam
zamiaru cie prosić – powiedziałam szybko. Patrzę na niego wyczekująco a
on nic! Jakby mnie tu nie było! Jest tak pogrążony w swoich myślach że
doprowadza mnie do szału. Ubieram swoją koszulkę, podchodzę do niego od
tyłu i jednym ruchem wpycham go do wody.
- Ej a to za co? - pyta wychodząc
- Za to że mnie olałeś – mówię zmieniając się w wilka i dumnie odchodzę machając ogonem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz