I już wiedziałam co się z nim dzieje. Pobiegłam szybko w kierunku jego domu. Jejku jaki on szybki. Wpadłam dysząc i ujrzałam chłopaka leżącego w ludzkiej postaci, no może nie do końca ludzkiej. Strzykawka leżał spory kawałek od niego. Podbiegłam do niej. Nie myślałam to był instynkt. Sam działał. Szybkim ruchem wbiłam mu ją w szyję i wstrzyknęłam zawartość. Jego ciało przestało się trząść a jego głowa spoczywała na moich kolanach. Głaskałam jego całe od potu włosy. Był już całkiem w ludzkiej postaci.
- Lepiej? – pytam cicho
piątek, 10 kwietnia 2015
Od Isabel cd Dylan
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz