Patrzę na niego i uśmiecham się smutnie.
- Jeżeli jest dla kogo warto.
Pierwszy raz w tak krótkim czasie wypiłam tyle alkoholu. Trochę miesza
mi się w głowie ale myślenie mam trzeźwe. On pił swojego drinka.
- Choć potańczyć – chwyciłam go za rękę i zaczęłam ciągnąć z całej siły. Teraz już nie mam zamiaru go prosić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz