- nie - mrukłam i złorzyłąm ręce na krzyż na wyskokości klatki piersiowej
- czemu ?-zpaytał
- naskrobałeś no to masz nie chcem by potem mnie ścigali
- nie beda - odparł
- skad wiesz- prychłam
Chłopak sie namyślił . Ja podniosłęm brew i wzruszyłam ramionami po czym ominełam go .
Alan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz