Nie był przekonujący ale okey nie chciał o tym rozmawiać.
Przywróciłam oczami po czym poczułam jak telefon zawibrował.
Wyjęłam go dzwoniła moja znajoma .. odebrałam
~Hej Rin .. ostatnio przeprowadziliśmy się niedaleko twojej stadniny
-Nie wieżę .. -powiedziałam uśmiechając się
~To uwieź
-A Gdzie ty jesteś ..?
~Chwilowo na mieście ..
-A Ayato ?
~Siedzi w domu chyba .. tak w ogóle to wpadniemy na pewno
-No to super ze będziecie ..
~Masz dzisiaj wolny wieczór ?
-Wieczór .. w sumie to jeszcze nic nie planowałam
~To ekstra zabieramy Cie na imprezę do kolegi
-Kogo ?
~Pamiętasz Bartka ze średniej ?dzisiaj wieczór ..
-Tego .. wy chyba byliście razem kiedyś .. ?
~Tak .. ale to dawno było
-Dobra to do wieczora
Odłożyłam słuchawkę .. po czym westchnęłam
-Hmm a tobie co ?
-Touka zabiera mnie do kolegi na imprezę .. ale nie mam zamiaru zaliczyć zgona tym razem
-Imprezowy tydzień
-Nawet bardzo .. -przewróciłam oczami
<Dylan>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz