Martwiłam się o Ichigo pies nie był w najlepszym stanie .. uszanowałam
to ze Dylan znowu chce być sam ..odprowadził mnie i pomógł mi zanieść
Ichigo do mojego pokoju..
Westchnęłam ze smutnym wzrokiem .. Chciał wyjść
-Poczekaj .. -szepnęłam
Odwrócił sie
-Przyniesiesz apteczkę jest w kuchni ..
Skinął głową po chwili zniknął zszedł na dół i wrócił z apteczką ..
Usiadł obok mnie i pomógł opatrzyć rany psa Pogłaskałam Ichigo po
pliczkach poleciały mi łzy spusciłam głowę .. tak ze włosy zasłoniły
moja twarz .. nie chciałam by widział jak płaczę ..
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz