Zamknęłam oczy .. "już nigdy więcej się tak nie upije"
Dobra kogo ja oszukuje po urodzinach,będzie jeszcze gorzej.
Nagle po schodach zszedł l Kaneki
-Przywiozłem to co chciałaś ..
-Yhym .. -wymamrotałam
-Pijana jesteś ?
-Głupie pytania zadajesz ..
Poszedł do kuchni chwile go nie było po czym podał mi herbatę i tabletki .
Uniosłam wzrok na brata po czym usiadłam wzięłam tabletki łyk herbaty i oparłam się o kanapę.
Potem znowu film mi się urwał
Obudził mnie budzik byłam w swoim łóżku pod kocykiem.. wstałam czułam się o niebo lepiej niż poprzedniego dnia. Pierwsze co to poszłam pod prysznic, tak tego mi było trzeba ..
Zjadłam śniadanie i poszłam do stajni przygotowałam konia. po czym poszłam na plac Riche już czekał
Trenowaliśmy ujeżdżanie ..
***********
Nie było łatwo koń był dość oporny i nieogarnięty Riche co chwila się na mnie wkurzał.
Jednak nie traciłam dobrego nastroju .. do obiadu skończyliśmy.
Przy posiłku atmosfera była sztywna poszłam wziąć prysznic a potem z Ichigo na spacer..
Kiedy pies się wybiegał postanowiłam zajrzeć do Dylana o dziwo był w domu
Otworzył drzwi ..
-A Co tu robisz ?
-Wczoraj ty wbiłeś z wizyta dzisiaj moja kolej coś ty taki ..
-Jaki
-Nie wiem wypluty ? bez sił ?
<Dylan>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz